sobota, 25 lutego 2017

Pierwszy Fizzy Moon

Zapisałam się na zabawę u Ani pod nazwą "Rok z misiem Fizzy Moon".  W ciągu roku powinno powstać 6 misiów Fizzy Moon - jeden miś na dwa miesiące. 
Mój pierwszy sfrunął na bloga razem z balonikiem. Trzyma się mocno łapkami, bo wieeejee na całego ;))
Teraz trzeba mu będzie znaleźć jakiś dom. Prawdopodobnie trafi na okładkę niedużego notesu.

Pozdrawiam jeszcze lutowo.
A.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Piernikowy luty

Pierniczki w lutym ... czemu nie :) w końcu u Ulki wszystko jest możliwe. 
W ramach eksperymentów tym razem - kartka z elementami filcu i koralików - czyli lukrowane piernikowe serce z posypką :) 
Ponieważ w "twórczym porządku" zagubiła mi się igła do przyszywania koralików zostały one przymocowane do górnej warstwy filcu klejem do biżuterii.
A ta cudowna koronkowa scrapka to od Violki :)
No to jeszcze jeden "rzut okiem" na całość.
I banerek do zabawy

http://kulskowo.blogspot.com/2017/02/449-kartki-bn-2017-lutywytyczna.html

Dziękując za odwiedziny przesyłam słodkie jak lukier całusy :)
Wasza
A.

czwartek, 16 lutego 2017

Haft na czarnym tle

 Rzadko haftuję obrazki o tematyce religijnej, gdyż mam potem problem z ich wykorzystaniem (czytaj - wolnego miejsca na ścianach brak), ale chciałam spróbować haftu na czarnym lnie ... no i spróbowałam ... te próby trwały od zeszłego września... Może nie widać, ale tam jest naprawę 12 kolorów muliny. Dodatkowo, żeby "ułatwić" sobie pracę, zamiast polecanej aidy 54 oczkowej nabyłam len LUGANA 25 ct. Taką miałam fantazję :) Suma summarum haftowałam pojedynczą nitką i zamiast obrazka 30 x 30 cm wyszło mi maleństwo 12 x 12 cm. 

No i jeszcze jedna sprawa - zrobienie zdjęcia, które oddawałoby prawdziwe kolory = graniczy z cudem. W rzeczywistości gra światła i przejścia pomiędzy kolorami są naprawdę bardzo plastyczne.
Tyle w temacie. Wracam do zdrowia po wszelkich plagach przeziębieniowych i już wkrótce spotkanie z misiem Fizzy Moon oraz piernikową kartką.

Pozdrawiam Was serdecznie i byle do wiosny .
A.

niedziela, 29 stycznia 2017

Styczniowa jemioła

Od jakiegoś czasu świat oszalał na punkcie kolorowania.
Moja styczniowa jemioła w całorocznej zabawie u Ulki też jest pokolorowana.
Wzór znaleziony w necie, wydrukowany na kolorowym papierze i potraktowany pastelami.

Poniżej bawełniana koronka przepleciona satynową wstążeczką (patent wykorzystywany wcześniej przy bombkach).
Oprócz życzeń można przesyłać sobie całuski.


A teraz przerwa na reklamę - zrobioną z pomysłem i dobrą muzyką :)


No to pozdrawiam Was ciepło.
Leżakująca już od czwartku z powodu solidnego wirusa.
A.

Ps. A w statystykach odsłony w Indonezji, Singapurze i Tajlandii ... czy ktoś to może jakoś racjonalnie wytłumaczyć ?

środa, 18 stycznia 2017

Z Nowym Rokiem ...

Jak to mawiają - z Nowym Rokiem raźnym krokiem :) 
No patrząc w kalendarz to jakoś chyba się jeszcze nie rozpędziłam. 
Na razie jestem jak stojąca na stacji lokomotywa z wiersza Tuwima, dużo wagoników i ciężko się ruszyć :)
Jeśli chodzi o podsumowania ... to jest kilka rzeczy z których się cieszę. 
Po pierwsze wytrwałam w zabawie u Ulki, przez cały 2016 r. tworzyłam kartki bożonarodzeniowe 
i pokazywałam je na blogu :) Co więcej zapisałam się na II edycję zabawy (banerek i link poniżej)

http://kulskowo.blogspot.com/2016/12/426-kartki-bn-2017-zasady.html#comment-form


Po drugie zainspirowana działaniami Anety  z bloga  http://jamiolowopl.blogspot.com  nauczyłam się frywolitki - przynajmniej jeśli chodzi o podstawy. Jeszcze czasami trochę koślawo ... ale ... ćwiczenie czyni mistrza,  w tym przypadku bardziej trafne - ilość zużytego kordonka :) 

Zorganizowałam pierwsze candy - i okazało się to całkiem prostą sprawą ;)) - czyżby należałoby robić to częściej ? 
 
Z ciekawostek ... oglądając zupełnie przez przypadek statystyki bloga, zauważyłam, że był on oglądany na Barbadosie (tak, tak państwo na Małych Antylach, zajmujące wyspę o tej samej nazwie)
Uśmiałam się przy tym serdecznie :)
Ale co tam Barbados, kolejnym przykładem że świat jest mały było poznanie Violi
z http://pasjevioli.pl,, która okazała się moją bliską sąsiadką. :)

W 2016 r były też porażki - wyjątkowo mało haftów :/
Niby wzory wybrane, w niektórych przypadkach nawet zakupiony len i mulina i... nic z tego nie wyszło... (to wszystko przez ten nowy czytnik e-booków ;))
Czy w tym będzie lepiej ?
Wszyscy psychologowie twierdzą, że nie należy robić postanowień 1 stycznia - bo po 2 tygodniach już mamy dość, więc skoro mamy 18-stego stycznia może będzie to skuteczniejsze ;))
Na ww. okoliczność stworzyłam sobie poniższy banerek 


 Na listę wprowadziłam sobie m.in. perełki od Helene Le Berre


 Coś niecoś od Marie Therese Saint Aubin


No na koniec coś co już dawno powinnam była skończyć 

Lista imponująca, ale przecież przede mną jeszcze ponad 300 dni ;))

Na sam koniec - życzę Wam na nowy sezon robótkowy wszystkiego dobrego, realizacji tych najważniejszych dla Was projektów i żeby Wasz blog oglądali nie tylko na egzotycznych wyspach, ale także na Alasce !


Nucąc powyższą melodię, pozdrawiam
A.

niedziela, 18 grudnia 2016

Grudniowo, karteczkowo, prototypowo :)

To już ostatnia w tym roku karteczka. 
Przyznaję kartka powstała dość nietypowa. Zostało mi pół plastikowej bombki, której żal było wyrzucić. Druga połowa była mocno porysowana w wyniku upadku na chodnik (jak ktoś ma dziurawe ręce to cóż poradzić).

Jednocześnie marzyło mi się zakończenie "sezonu karteczkowego u Uli" z tzw. przytupem i wykorzystaniem na tej karteczce wytycznych z  12 miesięcy (takie wash and go ;)) czyli: 
styczeń - czerwony, luty - bombka, marzec - kokardka,  kwiecień - gałązka choinki, maj - czapka elfa/gnoma, czerwiec - gwiazdka, lipiec - aniołek, sierpień - guzik, wrzesień - śnieżynka, październik - gwiazda betlejemska, listopad - zwierzątko
Hi hi ... nie dało rady ... zabrakło  aniołka, guzika i gwiazdy betlejemskiej :)
Wykorzystałam scrapkę od Violi :) Bombkę przykleiłam klejem do koralików, a łączenie pomalowałam perełkami w płynie i posypałam brokatem.
Kartkę potraktowałam trochę jak prototyp. Kolejną zrobię na sztywniejszej bazie :)
W ramach kartkowej wymianki u Ulki dostałam przepiękną kartkę od Małgosi z Papierowego Jarmarku. Cudna zobaczcie same !!! 

Aaaa.... no i jeszcze jedno .... Dziękuję Mikołajowi, który przesłał mi frywolitkowe gwiazdeczki !!! 
Ja tak chyba podejrzewam kto to taki :))) mimo, że list jak to przystało na Świętego Mikołaja został niepodpisany :)) Zawisną wkrótce na jemiole :)))  

Pozdrawiam w szale przedświątecznych porządków. 
Wasz mistrz odkurzania 
A.