sobota, 14 maja 2016

Anemony

Dziś anemony - czyli walka z ufokami.
Planowałam je wyhaftować hen, hen i jeszcze wcześniej ... ale pomimo, że miałam zarówno len w kolorze wrzosowym jak i cały zestaw kolorystyczny mulin jakoś mi nie szło. Powstały dwie gałązki i ... koniec, ani z lewej, ani z prawej ... no zaparło się i nie szło.
Na usprawiedliwienie miałam tylko to, że przy takiej ilości odcieni, haftowaniu sprzyja długość dnia i "dostępność" naturalnego światła.
Przyszedł więc maj i jakoś się "odetkało" ;))
Całość musiała się zmieścić na tamborku o średnicy ok 15 cm. w związku z powyższym wybrałam fragment wzoru. 

Wzór autorstwa Hélène Le Berre - z książki "Herbier au point de croix"

Podsumowując ... nie taki straszny UFOK jak się wydaje ;) i że można, a nawet trzeba ;)
Dziękuję za komentarze pod ostatnim postem.
Pozdrawiam
A.

12 komentarzy:

  1. Piękne, delikatne, pełne wiosennego uroku.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny haft, dobrze że bezboleśnie do niego wróciłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzut oka i od razu wiedziałam, że to Hélène :)
    Piękne są! I kolor lnu cudny!
    Musiało się zmieścić na tamborku; czy to znaczy, że wybrałaś tamborek jako oprawę?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cudne anemony, takie delikatne :)i pięknie prezentuje się na tamborku. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne!
    Idealnie prezentują się w tamborku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Absolutnie piękne! Uwielbiam prace na lnie.

    OdpowiedzUsuń