niedziela, 11 grudnia 2016

Historia pewnej znajomości :)

Wiecie co... nie wiecie ? No to posłuchajcie... 
Dawno temu trafiłam na blog Violi ... w jakich okolicznościach to już nie pamiętam, ale pewnie mnie tam sporo rzeczy urzekło, skoro wrzuciłam jej blog do obserwowanych. 
Po jakimś czasie okazało się, że Viola mieszka w moim mieście, czyli Bydgoszczy, ale to jeszcze nic w końcu trochę tych ludzi w niej mieszka. 
Nadszedł jednak ... listopad tego roku i Viola zorganizowała Candy, które jakiś cudem udało mi się wygrać (trochę to zasługa córki Violi, która losowała). 
Po wymianie adresów hihihihi... okazało się ...że mieszkamy trzy bloki od siebie :)))
W związku z powyższym zamiast fatygować pocztę, w poniedziałek Viola wybrała się na spacer :)) 
... ale było fajno :)) 
Miło jest mieszkać w tak doborowym towarzystwie :)) ... jeśli ktoś chciałby się przyłączyć to podam dokładniejsze namiary :)) 
Pewnie jesteście ciekawe, co też dostałam od Violi ... to już pokazuję ... 

Po pierwsze kartka z kotem, którego mina rozbraja bez dwóch zdań :)
Był też przyozdobiony słoiczek pełen cukierków (słoiczek się ostał... cukierasy już dawno zjedzone)  no i była puszka pełna samych cudowności tj. mydełek, aniołkowej świeczki, herbaty, aidy, czekoladowego  lizaka z aniołkiem (... taaa... został patyczek ;)) porcelanowego łośka, perełek w płynie i mnóstwa scrapek, kwiatków itd... 
Podsumowując czego dusza zapragnie :) Jeszcze raz bardzo dziękuję sąsiadko :))
Tak sobie teraz codziennie siedzę i mieszam w tych "przydasiach" :))
W kultowym filmie "Przystanek Alaska" była Kobieta z pieńkiem - ja od poniedziałku jestem Kobietą z puszką :))
A jak już nie mieszam w mojej puszce to piekę pierniki, szyję stroje pastuszków i króla dla chłopaków na przedszkolne jasełka i lekko dostaję przedświątecznej zadyszki. 
Niemniej jednak zainspirowana bombkami Ulki - które możecie zobaczyć tutaj stworzyłam (na prezent) jedną o średnicy 10 cm. w kolorze czerwonego wina.


Modrzewiowa szyszka prosto z Bieszczad została podmalowana białą farbą akrylową, a łączenie bombki zabezpieczyłam bawełnianą koronką przeplecioną satynową wstążeczką.

No to jak to mówią koniec nadawania na dziś :)
Pozdrawiam :)
A.  

Ps. I jeszcze jedno ... jak dla mnie numer jeden :) 


9 komentarzy:

  1. Jaki ten świat mały:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. To musiało być super spotkanie! Bombka piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne prezenty dostałaś Agnieszko od Violi :)
    Trochę zazdraszczam Ci tego spotkania z Violą...

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie, że udało Wam się spotkać!
    Piękne prezenty dostałaś i śliczną bombeczkę poczyniłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny tytuł posta, super było się spotkać Agnieszko, a mówisz, że jesteś Kobietą z puszką, he he w na starym mieście mammy kobietę z walizką :), to na osiedlu stanowczo wolę Ciebie z puszką (jakby co to z góry przepraszam za skojarzenie ;)) Cieszę się, że prezenty się spodobały a bombka bombastyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niewiarygodne spotkanie :-)))) Prezenty wspaniałe :-)
    Pozdrawiam Cię serdecznie, cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję wygranej, piękny prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspinały prezent! Gratuluję!
    Piękną bombkę zrobiłaś! Pewnie pozostałe prace, które wywołują przedświąteczna zadyszkę równie piękne!
    Moja ulubiona reklama, wzruszam się za każdym razem, gdy ja oglądam
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń